Warto przeczytać!

Spis treści:
1. Adaptacja ze wspomagania
2. Komunikacja w służbie dziecku
3. Dzieci zdolne, ambitne i utalentowane
4. Kto się hartuje, rzadziej choruje
5. 10 zasad dobrego rodzica
6. 10 błędów wychowawczych popełnianych przez dobrych rodziców




"Adaptacja ze wspomagania"

MAMO! TATO!

POTRAFIĘ SIĘ UBRAĆ I ROZEBRAĆ.

UMIEM SIEDZIEĆ PRZY STOLE I SAMODZIELNIE JEŚĆ.

WIEM, JAK SIĘ ZACHOWAĆ W ŁAZIENCE.


                  Zapraszam do lektury rodziców trzylatków oraz wszystkich tych, którzy po raz pierwszy posyłają swoje pociechy do przedszkola! 

Drodzy Rodzice

Wasze dzieci we wrześniu rozpoczną przygodę z przedszkolem. Z pewnością świadomości tej towarzyszy wiele obaw z Waszej strony. Zastanawiacie się, jak sobie poradzicie w tych pierwszych, trudnych dniach. Jest to wyzwanie zarówno dla malucha, jak i dla Was. Doświadczeni rodzice, posyłający kolejne dziecko do przedszkola, zapewne wiele już wiedzą na ten temat. Wiedzy jednak nigdy nie za wiele. Zwłaszcza, jeśli stawką jest dobro Waszych dzieci. 

Proponuję, byśmy wspólnie zastanowili się jak można ułatwić dziecku start i co możecie zrobić, by jak najpełniej przygotować je na nowe wyzwania.

Z pewnością zdajecie sobie sprawę, że funkcjonowanie dziecka w grupie przedszkolnej wiąże się z umiejętnością samodzielnego wykonywania wielu czynności. Edukacja przedszkolna, zwłaszcza w początkowym jej etapie zakłada kształcenie oraz doskonalenie samodzielności trzylatków i dzieci z pewnością umiejętności te prędzej czy później nabędą. Prawdą jest jednak fakt, że dziecko na miarę swoich możliwości samodzielne, lepiej poradzi sobie z adaptacją w grupie przedszkolnej niż takie, które samodzielne nie jest.

Nasuwa się pytanie, czym jest samodzielność w wypadku dziecka trzyletniego?

Psychologowie zajmujący się rozwojem umiejętności dziecięcych twierdzą, że: 

„Trzylatek myje ręce i twarz nie mocząc ubrania i wyciera je ręcznikiem. Potrafi samodzielnie jeść. Doskonali te umiejętności w zabawie i z zapałem karmi lalki, a także kąpie je i czesze. Ponadto stara się wyręczać dorosłych w prostych czynnościach: podaje różne przedmioty (łyżki, widelce, zabawki)... Pomaganie dorosłym sprawia mu wyraźną przyjemność.”

Trzylatek może być już dosyć samodzielny pod pewnymi jednak warunkami:

- na ile dorośli pozwolą mu na samodzielne, choć czasami jeszcze niezdarne wykonywanie czynności samoobsługowych;

- w jakim stopniu dorośli zachęcają dziecko do radzenia sobie w sytuacjach życiowych;

- czy dorośli okazują mu radość, gdy upora się z wykonaniem czynności samoobsługowych.

Wspierając dziecko w osiąganiu samodzielności, dorośli powinni kształtować u niego zachowania nawykowe. Przytoczę tu najważniejsze z nich, za wybitną specjalistką, zajmującą się m. in. rozwojem umysłowym dziecka, Edytą Gruszczyk - Kolczyńską:

1. Nawyk pomagania innym

Dziecko powinno być chętne do pomocy. Jednak pomaganie innym należy koniecznie skojarzyć z przyjemnymi przeżyciami. Dorośli muszą okazywać radość, gdy maluch będzie chciał pomóc, nawet wówczas, gdy robi to niezdarnie. Trzeba w obecności innych opowiadać, co dziecko zrobiło dobrego i jakie jest to ważne i potrzebne. Należy dążyć do tego, aby dziecko mogło być dumne z siebie, gdy dobrze postąpi.

2. Nawyk dbania o to, aby rzeczy były na swoim miejscu

Trzylatek może i powinien dostrzegać ład oraz cieszyć się z niego. Bałagan potrafi kojarzyć z niewygodą i kłopotami. Nie należy wyręczać dziecka w prostych pracach porządkowych, nawet wówczas, gdy się spieszymy. Trzyletnie dziecko chce pomagać i należy z tego korzystać, organizując wspólne sprzątanie: pokazywać, co i jak należy zrobić, podpowiadać kolejne czynności, okazywać radość i pochwalić, gdy uda mu się coś poprawnie wykonać.

3. Nawyk poszanowania czyjegoś wysiłku

Dotyczy zwyczajnych i codziennych spraw: np. należy wytrzeć buty przed wejściem do domu, bo jest świeżo sprzątnięte, nie rozrzucać przedmiotów, bo będzie bałagan i trzeba będzie sprzątnąć itp. Trzylatek jest w stanie zrozumieć takie umowy i powinie szanować cudzy wysiłek.

4. Nawyk właściwego zachowania się przy stole i kształtowanie dobrych manier przy jedzeniu

Dziecko musi rozumieć, po co usiadło do stołu i czego się od niego oczekuje. Niedopuszczalna jest sytuacja, gdy dorosły biega za dzieckiem z łyżką lub zabawia je i wykorzystuje każdy moment, aby zmusić do przełknięcia pokarmu. Złe nawyki kształtują się wtedy, gdy jedzenie mylone jest z zabawą. Dorosły powinien stanowić dla dziecka wzór: nakryć do stołu, poprosić dziecko o pomoc, w odpowiednim momencie podpowiedzieć, co dziecko ma robić, jak spożywać poszczególne dania, pochwalić za dobre zachowanie. Choć w nauce spożywania posiłków ważna jest konsekwencja, należy pamiętać, że dziecko nie jest w stanie opanować wszystkich umiejętności od razu i należy zachować umiar.

5. Nawyk bezkonfliktowego układania się do snu

Kształtowanie tego nawyku w dużej mierze zależy od zwyczajów dorosłych. Wieczorne zasypianie będzie dla dziecka łatwiejsze, gdy dorośli zadbają o poczucie bezpieczeństwa. Warto stworzyć ceremoniał zakończenia dziecięcego dnia i udania się na spoczynek. Układanie do snu musi stwarzać sytuację wyciszającą i miłą dla dziecka. Zapowiadamy zakończenie zabawy, pomagamy w rozbieraniu się i myciu, pomagamy się ubrać w piżamkę, mówimy „dobranoc” pozostałym domownikom, poświęcamy umowną ilość czasu na czytanie, rozmowę, przytulanie. Dziecko musi wiedzieć, że przyjemność taka ma ograniczony czas i nie może jej przedłużać, ale ułożyć się do snu. 

6. Nawyk radosnego budzenia się

Radosne budzenie się trzeba wymodelować. Dziecko samo się tego nie nauczy. To, jak dziecko się budzi, w dużej mierze zależy od zachowania dorosłych. Trzeba delikatnie obudzić dziecko i poświęcić chwilę na powitanie. Moment obudzenia się powinien być dla dziecka radosny, gdyż od tego zależy jego miłe nastawienie do świata.

7. Nawyk właściwego zachowania się w ubikacji

Trzylatek powinien uczyć się, jak poprawnie korzystać z ubikacji: zdjąć bieliznę, załatwić się, podetrzeć pupę i podciągnąć majteczki, a na koniec umyć i wytrzeć ręce. Każdej z tych czynności należy nauczyć z osobna. Jest ich sporo i dlatego dorosły musi podpowiadać dziecku, co kolejno musi zrobić, a potem chwalić za samodzielne wykonanie. 

8. Nawyk samodzielnego rozbierania się i ubierania

Od stopnia opanowania tych czynności zależy samodzielność dziecka. Podczas kształtowania tej umiejętności niezbędna jest cierpliwość dorosłego oraz czas potrzebny dziecku na samodzielne zmaganie się z częściami swojej garderoby. Trzylatek ma problemy z rozróżnianiem przodu i tyłu przy wkładaniu bluzy, koszulki, kurtki itp. Jest mu obojętne, na którą nogę wkłada but. Wie, że trzeba nogi włożyć w nogawki, ale myli mu się przód z tyłem i często nogi wkłada do jednej nogawki. Wszystko to jest trudne. Warto więc wprowadzić ułatwienia i oznaczyć odzież lub w fazie ćwiczeń stosować taką odzież, aby dziecko nie miało wątpliwości, czy odzież zakłada właściwie.

                   Kształtowanie czynności samoobsługowych zaczyna się wcześnie i trwa wiele lat. Im szybciej dziecko je opanuje, tym lepiej dla niego. 

Pamiętajcie!

Chwalcie swoje dziecko za każdy, nawet najdrobniejszy przejaw samodzielności!

Bądźcie cierpliwi, ale konsekwentni!

                   Życzę wszystkim dzieciom oraz ich rodzicom powodzenia w przygotowaniach do rozpoczęcia kariery przedszkolnej. Zainteresowanym i dociekliwym polecam lekturę książki Edyty Gruszczyk - Kolczyńskiej i Ewy Zielińskiej pt. „Wspomaganie rozwoju umysłowego trzylatków i dzieci starszych wolniej się rozwijających”. 
                                                                                      
                                                                                                                                                                  Opracowanie:  Ewa Ordecka





"Komunikacja w służbie dziecku"

                   Serdecznie zachęcam Państwa do zapoznania się z przygotowanymi przeze mnie wskazówkami, ułatwiającym współdziałanie 
z dzieckiem. Zestawienie opracowałam na podstawie książki-poradnika pt. „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły” autorstwa Faber i Mazlish.

                  Wybrałam dla Państwa ciekawsze porady Faber i Mazlish odnośnie skutecznego porozumiewania się z drugą osobą, dzieckiem:
  • zaniechaj dawania wykładów, kazań, tłumaczeń – im krótsze upomnienie, tym lepsze, toteż aby zachęcić dziecko do współpracy stosuj krótki opis, np. „Na łóżku leży mokry ręcznik”, a nawet jedno słowo: „Ręcznik” (Faber, Mazlish 2001, s. 88),
  • odkrywając swoje uczucia zyskasz na wiarygodności, toteż nie obawiaj się zaczynać swojej wypowiedzi od słów: „Nie lubię, kiedy...”, „Przeszkadza mi, kiedy...”, „Przykro mi, gdy...”, „Jestem wściekła/y, bo...” itp. (Faber, Mazlish 2001, s. 78),
  • unikaj mówienia do dziecka per: „Jesteś...”, bo może zadziałać samospełniające się proroctwo; „Jeśli twierdzisz, że twoje dziecko jest złośliwe, jest szansa, że będzie chciało ci pokazać, jak bardzo potrafi być złośliwe. Trzeba za wszelką cenę unikać przyczepiania dziecku etykietki” (Faber, Mazlish 2001, s. 215),
  • jeżeli dziecko zrobi coś „nie tak”, zamiast karać, wskaż mu, jak może naprawić zło („Keczup z dywanu najlepiej zetrzeć mokrą szmatką”), zaproponuj wybór („Możesz jeść kanapkę z keczupem bez talerza, ale za każdym razem sam po sobie sprzątniesz okruszki i plamy”), bądź wspólnie rozwiąż problem („Umówmy się, że możesz jeść bez talerza, ale tak, żebym potem nie musiał/a po tobie sprzątać”) (Faber, Mazlish, s. 124),
  • w momentach uniesienia nie obawiaj się prosić o chwilę na oddech („Daj mi o tym pomyśleć”) – kiedy komunikujesz coś dziecku 
    w gniewie, podniesionym głosem częściej skupia się ono na twoich emocjach, niż na słowach (Faber, Mazlish s. 173),
  • „Kiedy to możliwe, zastąp nie wyrazem tak:
    DZIECKO: Czy możemy iść teraz na plac zabaw?
    Zamiast: Nie, nie zjadłeś obiadu.
    Zastąp to wyrazem tak: Tak, naturalnie. Gdy tylko zjesz obiad.” (op. cit.),
  • aby zachęcić dziecko do samodzielności:
    „1. Pozwól dziecku dokonać wyboru.
    Czy dzisiaj chcesz założyć szare czy czerwone spodnie?
    2. Okaż szacunek dla dziecięcych zmagań.
    Słój trudno otworzyć. Czasem wystarczy, gdy postuka się łyżką w wieczko.
    3. Nie zadawaj zbyt wielu pytań.
    Miło cię widzieć. Witaj w domu.
    4. Nie spiesz się z dawaniem odpowiedzi.
    To ciekawe pytanie. Co o tym myślisz?
    5. Zachęć dziecko do korzystania z cudzych rozwiązań.
    Być może właściciel sklepu zoologicznego coś poradzi.
    6. Nie odbieraj nadziei.
    A więc myślisz o sprawdzeniu swoich umiejętności aktorskich! To dopiero będzie doświadczenie.” (Faber, Mazlish 2001, s. 166),
  • aby pomóc dziecku w radzeniu sobie z własnymi uczuciami:
    „(...) Zaakceptuj jego uczucia słowami:
    Och, mmmm, rozumiem.
    (...) Określ te uczucia
    To frustrujące.
    (...) Zamień pragnienia dziecka w fantazję
    Pragnę wyczarować dla ciebie natychmiast całą kiść bananów.” (Faber, Mazlish 2001, s. 35).
                  Żywię głęboką nadzieję, iż docenią Państwo głęboki sens wskazówek proponowanych przez autorki poradnika „Jak mówić... Jak słuchać...”. W ramach zakończenia nadmienię jeszcze, że żyjemy w społeczeństwie określanym mianem „społeczeństwa konfliktu”, a przecież: „Można przypuszczać, że ludzie będą tym lepiej pokonywali trudności i konflikty, także pozarodzinne, im lepiej nauczą się je rozumieć i radzić sobie z nimi w interakcjach z osobami uczuciowo bliskimi” (cytat z Tyszkowej: „Rodzina a rozwój jednostki”). Warto zatem dowiedzieć się, co się z nami dzieje w sytuacji konfliktu właśnie. Odpowiedzi dostarcza nam Sylwia Kluczyńska (artykuł pt. „Konflikt czy walka” z czasopisma „Niebieska Linia”):
  • widzimy czarno-biało – skupiamy się na tym, co nas dzieli, a nie łączy, przypisując drugiej stronie cechy i zamiary wyłącznie negatywne, 
    a sobie – wręcz odwrotnie,
  • myślimy życzeniowo – co zmniejsza możliwość dokonywania racjonalnej oceny sytuacji i prowadzi do negacji wszelkich innych racji, niż własna,
  • pilnie śledzimy poczynania partnera, wyczekując jego potknięć, by je złośliwie skomentować,
  • nie stosujemy się do wcześniej ustalonych zasad współpracy,
  • jawnie okazujemy brak zaufania i gotowość do zachowań obronnych i ofensywnych względem drugiej strony w konflikcie (op. cit.).
                  Ta sama autorka pisze: „Dzieci, które nigdy nie były świadkiem kłótni, która zakończyła się porozumieniem, wszelkie przejawy niezadowolenia, złości kierowane pod ich adresem mogą odbierać jako koniec miłości ze strony rodziców, bliskich. Ukrywając przed dziećmi małżeńskie spory, uczymy je, że jest to coś złego, wstydliwego, że różnice zdań należy bezwzględnie tłumić” (op. cit.). Co więcej: „Ważne jest, by dziecko uczyło się, że konflikty i wrogie uczucia zdarzają się ludziom, którzy się kochają. Można się ze sobą nie zgadzać, sprzeczać, kłócić, nie przestając się kochać i szanować” (op. cit.).

                  Żywię głęboką nadzieję, iż nie pozostanę osamotniona w pozytywnej ocenie wskazówek proponowanych przez przytoczone autorki. Gorąco polecam lekturę wielokrotnie cytowanej książki-poradnika pt. „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły” współtworzonej przez Faber i Mazlish. 
                                                                                      
                                                                                                                                                                  Opracowanie:  Małgorzata Jahnz





"Dzieci zdolne, ambitne i utalentowane"

                   W definicji Ministerstwa Oświaty dzieci szczególnie uzdolnione i utalentowane to uczniowie, którzy osiągają lub są w stanie osiągnąć wyniki wyraźnie lepsze od średnich wyników przypisanych ich grupie wiekowej. Poza tym za dzieci zdolne uważa się te, które wykazują wysokie umiejętności w jednej lub więcej dziedzin edukacji szkolnej. Z kolei utalentowani uczniowie osiągają sukcesy w jednej konkretnej dziedzinie np. w sporcie, muzyce, plastyce.

1.Charakterystyczne cechy szczególnie uzdolnionych uczniów 

                   Uzdolnione i utalentowane dzieci często charakteryzują się wysokim ilorazem inteligencji, zmierzonym za pomocą różnych rodzajów testów. Jednak rodzice nie powinni przywiązywać do tego zbyt dużej wagi, gdyż istnieją także inne, bardziej pewne, cechy wyróżniające szczególnie uzdolnione dzieci. Są to najczęściej kombinacje niżej opisanych cech:

•    Wczesna umiejętność formułowania pełnych zdań i prowadzenia rozmowy z osobą dorosłą
•    Szeroki zakres słownictwa i wysoko rozwinięta zdolność czytania
•    Niezaspokojona ciekawość i zamiłowanie do zadawania pytań
•    Zdolność dłuższego utrzymywania koncentracji, zwłaszcza w przypadku wyjątkowego zainteresowania tematem
•    Skłonność do złożonych procesów myślowych
•    Umiejętność abstrakcyjnego myślenia
•    Skłonność do zabawy ze starszymi dziećmi lub dorosłymi, a także problemy w kontaktach z rówieśnikami
•    Doskonała pamięć oraz umiejętność wykorzystywania przechowywanych informacji
•    Poczucie humoru, które inni uczniowie lub nauczyciele mogą postrzegać jako dziwaczne
•    Zamiłowanie do zabaw językowych i gier słownych
•    Niegrzeczne zachowania zwłaszcza w chwilach znudzenia lub sfrustrowania
•    Zdolność łączenia abstrakcyjnych pojęć
•    Niechęć do porażek, a czasem nieumiejętność zaakceptowania własnego braku racji
•    Bogata wyobraźnia
•    Brak cierpliwość do pracy na lekcji, która według nich nie ma konkretnego celu
•    Szeroki zakres wiedzy ogólnej
•    Preferowanie pracy indywidualnej i niechęć do pracy w grupie
•    Brak cierpliwości wobec rówieśników wolniej kojarzących fakty
•    Zdolności przywódcze

               Należy pamiętać, że nawet bardzo zdolne dziecko nadal nim pozostaje i potrzebuje czasu i przestrzeni, aby rozwinąć się jako osoba. Dzieci muszą się doskonalić nie tylko intelektualnie , ale społecznie i emocjonalnie. Należy dawać im możliwość rozwoju cennych zdolności współpracy, przewodnictwa i negocjacji. Przede wszystkim wybitnie uzdolnione dzieci muszą się nauczyć, że na niektóre pytania nie ma „złej” ani „dobrej” odpowiedzi, a nauka na własnych błędach jest kluczowym elementem procesu edukacyjnego.

2.Rozpoznawanie zdolnych dzieci uczących się poniżej swoich możliwości

                   Często może się zdarzyć, że przeciętnie zdolne, lecz pracowite dziecko chce zadowolić rodziców może zostać rozpoznane jako dziecko zdolne. Jednocześnie łatwo jest przegapić potencjał wybitnie utalentowanego dziecka. Im szybciej rozpoznamy dziecko nie wykorzystujące dogłębnie swoich możliwości, tym większa mamy szanse na skuteczną interwencje i zmotywowanie go do nauki i wzbudzenie w nim pragnienia sukcesu.

Charakterystyczne cechy dzieci zdolnych uczących się poniżej swoich możliwości:

•    Sprawne posługiwanie się mową, szybkie myślenie, zdolność rozwijania pomysłów innych osób i wykorzystywania przyswojonych informacji 
      w różnych sytuacjach
•    Zdolność prowadzenia dyskusji i sprawnego dowodzenia swoich racji
•    Mała sprawność w wypowiedziach pisemnych- wypracowania niedokończone, nieczytelne
•    Oznaki znudzenia, ospałość, brak zainteresowania
•    Niespokojne zachowanie i kłopoty z koncentracją
•    Zdolność manipulacji
•    Zdolność zadawania głębokich, trudnych i czasami prowokacyjnych pytań
•    Umiejętność ucieczki do własnego świata, co może się przejawiać dłuższymi okresami bezczynności i braku skupienia, zarówno w grupie jak 
      i poza nią
•    Zmagania się z niechęcią ze strony rówieśników wywołaną skłonnością do głośnego komentowania ich słabości
•    Skłonności do frustracji, zwłaszcza w przypadku postrzeganiu innych uczniów jako zbyt ograniczonych umysłowo
•    Skłonność do wybuchu gniewu i wahań nastroju

              Wszystkie dzieci powinny wiedzieć w jaki sposób czynić postępy. Przykładem może być korzystanie z komputera. Komputer jest niezwykle użytecznym urządzeniem i warto zachęcać dzieci do rozsądnego korzystania z niego. Należy mieć na uwadze, że zdolność biegłego posługiwania się komputerem będzie w przyszłości niezbędna w większości zawodów. Komputer daje możliwość poznawania zupełnie nowych metod rozwiązywania problemów i rozwijania kreatywności. Poza tym komputery i multimedia mogą otworzyć przed dziećmi zupełnie nowy świat doświadczeń i umożliwić kontakt z innymi dziećmi na całym świecie. Oto kilka sposobów wykorzystania komputerów w pracy ze szczególnie zdolnymi uczniami:

•    Kontaktowania się z innymi uczniami i nauczycielami za pomocą poczty elektronicznej.
      Zachęcanie dzieci do wspólnej pracy nad projektami.
•    Zdolnych uczniów można zainteresować tworzeniem szkolnej gazetki, która będzie pisać nie tylko o lokalnych wiadomościach, ale   
      komentować wydarzenia na całym świecie. Materiały do gazetki dzieci mogą znaleźć w Internecie
•    Komputerowe symulacje mogą pozwolić dzieciom poczuć się uczestnikami ciekawych wydarzeń np.; wyborów

               Należy cieszyć się, że dzieci tak szybko opanowują umiejętność posługiwania się komputerami. Szczególnie uzdolnieni uczniowie mogą pomagać swoim mniej uzdolnionym kolegom w opanowaniu potrzebnych umiejętności co posłuży stworzeniu wśród dzieci ogólnej atmosfery odpowiedzialności i samodzielności.

3.Słuchanie zdolnych i utalentowanych uczniów 

               Tylko dzięki rozmowie i poznaniu  myśli dziecka możemy w pełni mu pomóc na poziomie rozwoju indywidualnego. 
Rady dla rodziców:

•    Unikaj proszenia zdolnego dziecka, aby ciężej pracowało, tylko dlatego że rozpoznano u niego wybitne umiejętności. Czemu zdolne dziecko 
      miałoby się uczyć dwa razy dłużej od pozostałych?
•    Zdolne dzieci okazują niezadowolenie za pomocą widocznego znudzenia i frustracji, kiedy czuja ze stawiane są przed nimi zadania zbyt łatwe 
      i nie wymagają dużego wysiłku ani zrobienia użytku ze zdolności rozwiązywania problemów. Większość uzdolnionych dzieci, które 
      „spacerkiem” przechodzą z klasy do klasy, dobrze zdają sobie sprawę ze swojej sytuacji wie, jak sobie radzić minimalnym kosztem. Dzieci t
       takie są świadome, że jeżeli nie napotykają prawdziwych wyzwań w szkole, to mogą sobie pozwolić na lenistwo i brak zaangażowania, 
       chyba że dany temat naprawdę ich interesuje.
•    Zdolne dzieci mogą z niechęcią podchodzić do pytań, które nie pozwalają na zgłębienie tematu.
•    Uzdolnieni chłopcy nie lubią kiedy zadawana praca ma na celu jedynie wypełnienie czasu. Potrzebują zadań, które maja jasny cel   
      edukacyjny i pozwalają na rozwijanie nowych zdolności i z dobywanie wiedzy.
•    Zdolne dzieci cenią ćwiczenia wspomagające rozwój zdolności samodzielnego poszukiwania wiedzy i badania faktów. Lubią na własna rękę 
     zgłębiać tematy
•    Zdolni uczniowie, którzy są nieśmiali lub zamknięci w sobie, czuja się odrzuceni, gdy ich umiejętności nie są zauważone przez rodzica lub 
      nauczyciela
•    Co ciekawe wiele zdolnych dzieci nie zdaje sobie sprawy ze swoich umiejętności i talentów
•    Uzdolnione dzieci potrzebują doświadczenia porażki, aby zrozumieć ze jest to niezbędna cześć procesu zdobywania wiedzy
•    Dzieci często najskuteczniej przyswajają wiedzę i zdobywają nowe umiejętności poprzez dyskusję i wspólną analizę różnych kwestii.


               Większość rodziców wspiera wszelkie działania podejmowane przez szkołę i aktywnie interesuje się rozwojem dzieci i stosowanymi metodami pracy. Należy pamiętać aby przy wyborze poszczególnych metod, kierować się nie tylko intelektualnymi, ale i społecznymi oraz emocjonalnymi potrzebami uczniów. Rodzice maja prawo wiedzieć czy ich dziecko postrzegane jest jako zdolne lub utalentowane oraz czy zachodzi podejrzenie, że osiąga wyniki poniżej swoich możliwości. Dobra komunikacja nauczyciela, rodziców i władzy szkoły jest bardzo ważna. Wszystkie stosowane metody powinny być przejrzyste, uczciwe i dobrze wyjaśnione. 
Zdolne lub utalentowane dziecko należy zachęcać i włączać w obchodzone dni tematyczne , organizowane w szkołach czy poza nią. Jednym z przykładów mogą być Dni nauki, podczas których dzieci zajmują się np.: budowaniem samolotów i rakiet oraz rozmowa o zjawisku latania i aerodynamice. Podczas dni mediów uczniowie mogą stworzyć gazetkę na podstawie informacji znalezionych w Internecie. Dni literatury mogą być okazja do spotkania ze znanym pisarzem lub poetą, Dni Sportu do zorganizowania zawodów szkolnych. Natomiast wstąpienie dziecka do szkoły letniej dla szczególnie uzdolnionego dziecka to okazja do zdobycia wiedzy i umiejętności wykraczających poza program zwykłej edukacji. Celem takich szkół jest podnoszenie samooceny uzdolnionych uczniów i zapewnienie im bezpiecznego środowiska, w którym mogą się rozwijać i badać swoje niezwykle możliwości. Zakres materiału omawianego w takich placówkach jest znacznie poszerzony, a nauka przybiera często postać zabawy. Takie szkoły to także dobra okazja do zachęcenia uczniów, którzy na co dzień nie angażują się w zajęcia poza lekcyjne, do zainteresowania się taka formą aktywności.

               Na rodzicach dzieci utalentowanych, spoczywa ogromna odpowiedzialność. Rodzice powinni nie tylko wychwycić wszelkie zdolności i talenty dziecka, ale także je kształtować, rozwijać, rozszerzać i wzbogacać, odpowiednio stymulując dziecko. To właśnie rodzina daje dziecku solidny fundament pod przyszły rozwój.    
Istnieją  dwie bardzo ważne zasady dla rodziców dziecka zdolnego:
1.Twoje zdolne dziecko jest przede wszystkim dzieckiem.
2. Nic na siłę!
              Rodzice muszą pamiętać, że ich zdolna pociecha ma te same potrzeby, co inne dzieci,  nie jest to miniatura dorosłego człowieka. Dziecko zawsze musi mieć zapewnioną potrzebę  miłości, poczucia bezpieczeństwa  i akceptacji. Talent ma być dla niego przeżyciem przyjemnym i bogatym, a nie presją. Utalentowane, dobrze pokierowane dziecko będzie czerpało dużo radości ze swojego daru oraz dawało satysfakcje i zadowolenie swoim najbliższym.
                                                                                      
                                                                                                                                                                  Opracowanie:  Daria Kasznia





"Kto się hartuje, rzadziej choruje"
 

Są osoby, które w sezonie infekcji nie chorują lub zdarza się im to wyjątkowo rzadko. Ewentualne dolegliwości mają łagodny przebieg. Taką zdrowotną kondycję zapewnia im zahartowany organizm.

Infekcja u dziewczynkiMałe zmiany, duży efekt

– Zahartować można każdy organizm. Proces ten polega na usprawnieniu jego mechanizmów adaptacyjnych, oswojeniu z warunkami, jakie właśnie panują – twierdzi dr Marek Bardadyn z Warszawy, od lat propagujący zdrowy styl życia, były lekarz sportowy i czynny sportowiec. – Wyniki zależą od wiedzy, konsekwencji w działaniu, ale także cech indywidualnych organizmu. Bo trudno się spodziewać, by ktoś, kto źle znosi niską temperaturę, zaczynał dzień od zimnego prysznica, a żwawy kilkulatek dostojnie spacerował, a nie biegał. Moim zdaniem, w hartowaniu organizmu warto przyjąć metodę małych kroków, czyli systematycznie zwiększać ilość ruchu i czas pobytu na powietrzu. Pamiętać przy tym trzeba o odpowiednim ubraniu, by nie doszło do wyziębienia. Ponadto ważne jest właściwe odżywianie. Przed wysiłkiem fizycznym wskazany jest posiłek złożony z węglowodanów, potem białkowy. Trzeba też pamiętać o owocach i warzywach ze względu na zawartość witamin, makro- i mikroelementów. Nie może też zabraknąć płynów – najlepsze to woda mineralna, naturalne soki owocowe i warzywne, owocowe herbaty. Oczywiście, są też zwolennicy ostrych metod hartowania, biegania po śniegu czy udziału w zajęciach klubu morsów. Ale nie można ich polecać wszystkim.

ABC dla nowicjuszy

Najpierw dobrze się wyspać. Dorosły człowiek potrzebuje ok. 8 godzin snu na dobę. Podczas snu organizm regeneruje się i wytwarza melatoninę, hormon, który zwiększa produkcję komórek odpornościowych. Przemęczony organizm jest podatniejszy na infekcję i nie ma siły na aktywność fizyczną.

Napój, który mobilizuje organizm. Zamiast kawy, lepiej wypić na czczo szklankę ciepłej, przegotowanej wody z łyżeczką miodu i sokiem z cytryny. Ten napój pobudza do pracy wątrobę, działa odtruwająco. To sprawia, że organizm może usunąć toksyny, a także niektóre chorobotwórcze drobnoustroje.

Woda zdrowia doda. Warto zaczynać dzień od bardzo ciepłego natrysku. Potem krótko opłukać się chłodną wodą. Każdego dnia powinna być ona chłodniejsza, aż wreszcie zimna. Dzięki temu lepiej znosi się niską temperaturę. Poza tym poranny zimny prysznic pobudza krążenie krwi, zwiększa wydolność organizmu. W przypadku wiecznych zmarzluchów może sprawdzić się brodzenie w zimnej wodzie. Wystarczy napełnić wannę (tak, by woda sięgała do połowy łydek). Po kilkunastu minutach brodzenia stopy należy dobrze osuszyć i wymasować, np. balsamem rozgrzewającym.

Bez ruchu ani rusz. Zdaniem lekarzy dobrze trzymać się następujących ustaleń: 3 x 30 x 130. To oznacza, by przynajmniej 3 razy w tygodniu poświęcić 30 minut na ruch. Powinien być na tyle intensywny, by tętno osiągnęło 130 uderzeń na minutę. Ważne, by ruch odbywał się na świeżym powietrzu. Przy braku innych możliwości warto codziennie energicznie maszerować przez pół godziny. Choćby w drodze do pracy.

Mądre wietrzenie. Wszystko jedno, w domu czy w miejscu pracy, co 2-3 godziny warto wykonać wielkie wietrzenie. Oczywiście, nie należy stawać w przeciągu, lecz gdzieś z boku wykonać kilka ćwiczeń, np. przysiad, skłon, prostowanie ramion. Świeże powietrze i gimnastyka poprawią samopoczucie, pozwolą odpocząć mózgowi i kręgosłupowi, przysłużą się hartowaniu.

Śmiech to zdrowie. To popularne porzekadło dobrze sprawdza się właśnie zimą. Śmiech ułatwia pokonanie stresu osłabiającego organizm, gimnastykuje mięśnie brzucha, rozgrzewa, przyczynia się do wzrostu poziomu immunoglobulin, które są istotne w walce z infekcjami.

Sposoby dla zaawansowanych

Pożytki z sauny. Hartuje, wzmacnia odporność. Przy dobrej kondycji można wchodzić do kabiny 3 razy, przy słabszej wystarczy 1 lub 2 cykle. Sauna pozwala organizmowi pozbyć się toksyn, ćwiczy układ krążenia i układ oddechowy, zwiększa ilość czynnych naczyń włosowatych, pobudza produkcję hormonów. Z sauny nie powinny jednak korzystać osoby, które mają problemy z układem krążenia lub oddechowym, np. chorzy na astmę.

Właściwe oddychanie. Wystarczy otworzyć okno, ułożyć ręce na brzuchu, wciągać powietrze nosem, tak by je niemal poczuć pod rękami, chwilę zatrzymać i wykonać wydech. Na taką gimnastykę wystarczy kilka minut.

Daj szansę stopom. Dla zimowej formy i utrzymania odporności bardzo ważny jest układ krążenia. Wystarczy po powrocie z pracy przebrać się w wygodny strój, zdjąć buty i podreptać na bosaka przez około kwadrans. Ten sposób wzmacniania odporności lekarze zalecają też dzieciom. Jednak maluchy powinny biegać po domu w skarpetkach. 
Kąpiel aromaterapeutyczna. Zwolennicy aromaterapii twierdzą, że dla zdrowia, formy i odporności bardzo korzystne są kąpiele z dodatkiem leczniczych olejków. Wysoko cenione są zwłaszcza anyżowy i cedrowy.

Sojusznicy z aptecznej półki. Gdy odczuwa się wyraźny spadek formy lub też przeszło się jakąś infekcję, warto zapytać lekarza o uodparniające leki. Czasem może wystarczyć porada farmaceuty. Nie należy natomiast stosować kilku różnych preparatów równocześnie.

Czy i jak hartować dziecko?

W sezonie infekcji szczególnie powinno się chronić dzieci. Warto więc przypomnieć, jak, zdaniem lekarzy, zadbać o odporność malucha:

- Należy regularnie brać dziecko na spacery. 
- Bardzo ważne jest częste wietrzenie i utrzymywanie odpowiedniej wilgotności powietrza w mieszkaniu. 
- Ważny jest odpowiedni ubiór dziecka. Nie powinno się go przegrzewać.
- Bardzo wskazana i hartująca organizm jest zmiana klimatu. 
- Warto od pierwszych miesięcy życia zabierać dziecko na basen. Pływanie hartuje i wzmacnia odporność.

                                                                                                                                           

                                                                                                                                                                  http://www.swiat-zdrowia.pl

 


 
"10 zasad dobrego rodzica"


10 rzeczy, o których każdy powinien pamiętać chcąc być dobrym rodzicem dla swojego dziecka.

1. Spędzaj z dziećmi czas.

Spędzanie z dziećmi czasu to podstawowy warunek bycia dobrym rodzicem. Tylko w ten sposób można budować prawidłowe więzi międzyludzkie, wzajemnie poznawać się itp. Nie chodzi tylko o taki czas, gdy jesteśmy w jednym pomieszczeniu i każdy zajmuje się swoimi sprawami, ale o to by regularnie ofiarowywać naszym pociechom choć kilkanaście minut tylko dla nich. Wówczas mają świadomość, że są dla nas ważne, ważniejsze od codziennych spraw, którymi musimy się zająć. 
I nie ma co się tłumaczyć obowiązkami zawodowymi, bo dziś niemal wszyscy rodzice pracują. Jeśli mamy dużo obowiązków, planujmy chwile, które spędzimy z dziećmi, tak jak to robimy z zadaniami do wykonania. Jeśli jesteśmy zabiegani, niech tego czasu będzie mniej, ważne był on obecny regularnie, najlepiej codziennie.

2. Okazuj miłość.

Gdyby zadać ci pytanie „czy kochasz swoje dziecko?, na pewno odpowiesz twierdząco i będzie to prawdą, ale dużo ważniejszym pytaniem jest „czy twoje dziecko wie, że je kochasz?”. I tu ostrzegam przed zbyt pochopnymi odpowiedziami. Miłość wymaga tego, by wyrażać ją na sposób zrozumiały dla osoby kochanej, a najlepiej na wiele sposobów. Jeden z ważniejszych został opisany wyżej – dla dziecka miłość = czas. Równie istotne jest jednak mówienie mu o tym, okazywanie słowami tego, że się jest z niego dumnym itp. Nie zapominajmy też o wielkiej wadze dotyku. Wszelkie pieszczoty, przytulanie, branie na kolana jest potrzebne i łatwe do odczytania przez dziecko. Oczywiście gesty miłości trzeba dostosować do wieku dziecka oraz konkretnej sytuacji, ale nigdy nie należy z nich rezygnować. 

3. Poznawaj swoje dzieci.


Czasem tylko wydaje nam się, że znamy nasze pociechy. Wystarczy bowiem zapytać o to jaki jest jego ulubiony bohater filmowy, gra komputerowa, czego najbardziej się boi, jak lubi spędzać czas z rówieśnikami i może się okazać, że nie zawsze znamy odpowiedź. A jeśli nawet to niekoniecznie będzie ona zgodna z tym, co odpowiedziałoby dziecko. Chodzi więc o to by zacząć poznawać świat naszych pociech, zachęcać je do tego by pokazywały nam to, co lubią robić, pozwolić im być nauczycielami w tym zakresie. Warto też słuchać innych osób mających z nimi kontakt, rozmawiać z kolegami i koleżankami, nauczycielami, trenerami. Szczególnie ci ostatni, patrząc jak gdyby z zewnątrz, mogą zauważyć pewne rzeczy, których my nie dostrzegamy. Im lepiej znamy nasze dziecko tym łatwiej jest się z nim porozumieć i dostrzec gdy potrzebuje naszej pomocy. Warto też sięgać po wiedzę ogólną na temat etapów rozwoju człowieka, by znać ogólne prawidłowości i wiedzieć czego można się spodziewać, gdy nasze potomstwo jest w określonym wieku. I pamiętajmy, nawet jeśli mamy kilkoro dzieci, to każde z nich jest inne i każde trzeba poznawać na nowo.

4. Słuchaj tego, co mówią dzieci.


Jednym ze sposobów poznawania dzieci jest słuchanie tego, co mówią. Często bowiem nasze spojrzenie na daną sprawę zupełnie rożni się od perspektywy i dlatego czują się one przez nas nierozumiane. Jeśli przychodzą do nas z jakimś problemem to rozwiązaniem nie jest jego bagatelizowanie, ale wysłuchanie i staranie się zrozumieć dlaczego dziecko tak tą sprawę przeżywa. I zawsze w takiej sytuacji koncentrujmy uwagę na nim, nie zajmujmy się innymi rzeczami. 

5. Bądź oparciem.


Gdy dziecko ma problemy, czasem jedyne co dostaje od rodzica to kara i wykład na temat tego jak złe było to, co zrobiło. Tymczasem w takich momentach ono potrzebuje przede wszystkim oparcia, zapewnienia, że nie jest samo, że ma do kogo zwrócić się o pomoc, że nie wszyscy się od niego odwrócili. Nie chodzi o pogłaskanie po główce i mówieniu, że nic się nie stało. Zło należy nazywać złem, ale równocześnie okazać naszemu potomkowi, że nadal go kochamy i może na nas liczyć.

6. Ustal jasne zasady.


Wychowanie bez zasad to brak wychowania, a jednym z warunków dania dziecku poczucia bezpieczeństwa jest ustalenie jasnych reguł obowiązujących w domu. To sprawia, że dzieci wiedzą co im wolno, a co nie oraz czego mogą się spodziewać za złamanie, którejś z zasad. Ważne by owe wymagania były dostosowane do wieku i możliwości naszych pociech. Wymagając, nie tylko kierujemy rozwojem naszych dzieci i chronimy je przed niebezpieczeństwami, ale również dajemy im do zrozumienia, że zależy nam na nich.

7. Bądź konsekwentny.


Gdy zasady są już ustalone dziecko musi wiedzieć, że obowiązują zawsze. Chodzi więc o to by być konsekwentnym w egzekwowaniu ich przestrzegania. Nie może być tak, że kara lub jej brak zależy od tego jaki aktualnie nastrój ma rodzic. Konsekwencja ważna jest nie tylko w dyscyplinie, ale również w podjętych decyzjach (chyba, że uznamy, iż są one złe). Przykładowo, gdy zdecydowaliśmy, że nie kupimy jakiejś zabawki maluchowi, to nie powinniśmy zmieniać zdania pod wpływem jego płaczu, wrzasku czy szantażu emocjonalnego.

8. Przyznawaj się do błędów.


Jeśli okażesz się niesprawiedliwy w stosunku do swego dziecka, źle je ocenisz albo je zawiedziesz, nie udawaj, że nic się nie stało. Słowo „przepraszam”, pomoże mu zrozumieć, że jest dla ciebie ważne, traktujesz je poważnie. Dodatkowo samo nauczy się tego, jak należy postąpić, gdy popełni błąd.

9. Dotrzymuj danego słowa.


Nie dawaj obietnic, których nie możesz dotrzymać, bo inaczej stracisz zaufanie swojego dziecka. Dla ciebie to, co obiecałeś, może mieć małe znaczenie, a dla niego ogromne. Dlatego nigdy nie obiecuj po to, by twoja pociecha dała ci święty spokój. Ty zapomnisz o tym, co powiedziałeś, a ona uzna, że nie jest dla ciebie ważna i nie może na ciebie liczyć. 

10. Dbaj o relacje małżeńskie.


Dla dziecka ważne jest nie tylko to, żeby czuło się kochane przez rodziców, ale również świadomość, że rodzice kochają siebie nawzajem. To daje mu poczucie bezpieczeństwa, pozwala wierzyć, że jego środowisko, którym jest rodzina jest stabilne i niezagrożone rozpadem. Poza tym obserwując jak tato i mama zachowują się wobec siebie, samo uczy się jak powinny wyglądać relacje między mężczyznami i kobietami. Warto więc starać się by miało w nas jak najlepsze wzorce.


                                                                                                                                                                  artykuł ze strony www.strefamamy.pl 




"10 błędów wychowawczych popełnianych przez dobrych rodziców"


     Nie ma ważniejszego zajęcia na świecie niż bycie rodzicem, dlatego większość z nas-rodziców naprawdę pragnie dobrze wychować swoje dzieci. Nie chce ich zaniedbywać ani czynić im krzywdy. Wiemy, że wychowywanie pociech to proces trudny i długotrwały, w końcu trwający całe nasze dorosłe życie, podczas którego nie jesteśmy w stanie uniknąć błędów. Dlatego zachęcamy wszystkich rodziców do zapoznania się z dziesięcioma podstawowymi błędami jakie popełniają najczęściej dobrzy rodzice. W każdym miesiącu przedstawiony i przybliżony zostanie Państwu jeden z tych błędów z jednoczesnym podaniem skutecznego sposobu jego uniknięcia w przyszłości. 
Pamiętajmy! Rodzicem się nie jest. Rodzicem stajesz się przez to, co robisz. Wychowywanie wymaga działania i decydowania o tym, co chcesz by dzieci wiedziały o życiu, związkach, uczciwości i honorze. 
Każdy z nas może być wspaniałym rodzicem, trzeba tylko chcieć uczynić z wychowywania życiowy priorytet. 


BŁĄD 1

„Wpajanie błędnych przekonań”

Większość z nas chce jak najlepiej dla swoich dzieci. Jako rodzice mamy własne uprzedzenia, wywodzące się często z doświadczeń z naszego dzieciństwa. Powodują one powstawanie w nas błędnych przekonań, które następnie przekazujemy dzieciom. Niestety te błędne przekonania przekazane naszym pociechom mogą okazać się negatywnymi i destrukcyjnymi komunikatami, a ich szkodliwy skutek odczują one w swoim dorosłym już życiu. 
Przedstawiamy krótką charakterystykę podstawowych błędnych przekonań, których należy unikać:
•     „We wszystkim muszę być dobry” – aby uniknąć skutków tego błędnego przekonania należy dzieciom umożliwić podejmowanie rozmaitych działań i zachęcać do angażowania się w te, które je interesują. Dzieci powinny zrozumieć, że każdy człowiek ma inne zainteresowania i zdolności i że stanowi niepowtarzalną kombinację zalet i słabości. Bardzo subtelna jest granica pomiędzy motywowaniem dzieci do tego, by starały się robić jak najlepiej to, czego się podejmują, a zaszczepieniem błędnego przekonania, że musza być we wszystkim najlepsze.
•    „Znaczę tyle co moje osiągnięcia” – dzieci, które otaczane są przez rodziców bezwarunkową miłością, bezpieczniej się czują i ich samoocena jest wyższa. Stają się bardziej pewne własnej wartości i częściej zaczynają polegać na swoich wewnętrznych możliwościach. Krótko mówiąc, miłość bezwarunkowa okazywana dzieciom to wspaniała inwestycja. Jest prosta, przyjemna i działa!
•    „Negatywne uczucia są złe” – celem rodziców powinno być uzmysławianie dzieciom, że mają prawo do swoich uczuć, a silne emocje są zupełnie normalne. Może być wiele sposobów wyrażania emocji, ale samo doświadczanie ich jest naturalne i zdrowe. Im bardziej dzieci żyją w zgodzie ze swoimi uczuciami, tym bardziej otwarte i szczodre będą w przyszłych związkach z innymi ludźmi.
•    „Wszyscy muszą mnie lubić” – Zachęcając nasze dzieci do tego, by polegały na własnych przekonaniach i opiniach, nawet w obliczu dezaprobaty innych, wzmacniamy w nich umiejętność radzenia sobie z presją otoczenia. Pozwólmy by dzieci uświadomiły sobie, że nie mogą i nie muszą uszczęśliwiać wszystkich.
•    „Popełnianie błędów lub proszenie o pomoc jest złe” – popełnianie błędów leży w naturze ludzkiej i w najbliższym czasie nic się w tej dziedzinie nie zmieni. Dzieci, które rozumieją, że błędy są naturalne i nieuniknione, mają wyższą samoocenę. Pamiętajmy! Jeśli w domu utrzymuje się wspierającą atmosferę, dzieci najprawdopodobniej wyniosą z niego pewność siebie i poczucie bezpieczeństwa.


BŁĄD 2

„Nieświadome prowokowanie złego zachowania”

Wszystkie dzieci chcą skupić na sobie uwagę. To proste stwierdzenie stanowi podstawową prawdę związana z rodzicielstwem. Dzieci starają się zwrócić na siebie uwagę rodziców, również poprzez złe zachowanie. Uwielbiają, kiedy je chwalisz, z drugiej strony, wolą raczej być przez ciebie skrzyczane i pouczone niż kompletnie zignorowane. Dzieci nie cierpią być ignorowane.
Niestety rodzice często dają się porwać wirowi spraw życia codziennego i zapominają pochwalić dzieci, gdy one dobrze coś zrobią lub gdy nie sprawiają kłopotów. Zamiast tego rodzice czekają, aż dzieci coś źle zrobią i dopiero wtedy zaczynają zwracać na nie uwagę. W efekcie, by skupić na sobie uwagę rodziców, dzieci zaczynają się źle zachowywać. 
Aby nie doszło do tego typu sytuacji musimy, jako rodzice nauczyć się szukać pozytywnych zachowań u swoich pociech, a potem nagradzać je swoją uwagą i pochwałą. Nagradzanie za właściwe postępowanie naprawdę się sprawdza, żeby osiągnąć lepsze efekty, pochwały rodziców muszą być skierowane na konkretne zachowania, a nie na te, które można opisać ogólnymi stwierdzeniami. O wiele lepiej jest powiedzieć :”Dziękuję, że otworzyłeś mi drzwi” niż „Dzisiaj byłeś bardzo grzeczny”.
Należy zapamiętać, że będąc rodzicem musimy wzmacniać brak zachowania negatywnego. Innymi słowy, jeśli dziecko zachowuje się w nieodpowiedni sposób, rodzice powinni chwalić je wtedy, gdy nie przejawia takiego zachowania. 
Dzieci wymagają uwagi. Uwaga jest dla nich nagrodą. Jako rodzic masz możliwość wyboru, czy skupić się na dobrych zachowaniach dziecka i nagradzać je, czy kłaść nacisk głównie na zachowania złe. Na początku będzie to wymagało trochę wysiłku z twojej strony, by zmienić przedmiot uwagi, ale ten wysiłek się opłaci. Będziecie mieli wówczas poczucie większego spełnienia i zdrowsze, szczęśliwsze dziecko.


WARTO ZAPAMIĘTAĆ
•    Wszystkie dzieci wymagają uwagi.
•    Nagradzaj dzieci z dobre zachowania, a nie za złe.
•    Nagradzaj konkretne zachowania; nie stosuj pochwał ogólnych.
•    Próbuj „wyłapać” dobre zachowanie dziecka i je nagradzaj.
•    Chwal każdy mały kroczek dziecka ku pożądanemu zachowaniu.
•    Czasami trzeba nagradzać brak złego zachowania.

BŁĄD 3

„Brak konsekwencji”


Konsekwencja oznacza kierowanie się przyjętymi zasadami i logiką. 
Jeśli jako rodzic ustalasz jakąś zasadę lub straszysz następstwami jej nieprzestrzegania, postępuj zgodnie z tym, co zostało powiedziane. Brak konsekwencji bowiem to jedna z najczęstszych pułapek, która prowadzi do powstawania wielu problemów wychowawczych. 
Konsekwencja w procesie wychowawczym stanowi bardzo ważną pomoc w rozwoju bezpieczeństwa i pewności siebie u dzieci i to nie tylko w zakresie porządku i dyscypliny. Konsekwentna struktura daje dziecku poczucie bezpieczeństwa, przewidywalności i kontroli. Dzieci nie są zmuszane do sprawdzania swoim zachowaniem granic tolerancji i wytrzymałości rodziców. Rodzice powinni być również świadomi tego, jak ważne jest, by oboje byli zgodni w sprawie zasad i konsekwencji. Trudno przecenić wartość, jaką ma dla dziecka rodzic zawsze zainteresowany tym, co działo się danego dnia w szkole czy przedszkolu, jest to bezcenne w oczach dziecka. Konsekwentne przekazywanie naszym pociechom bezwarunkowej miłości dodaje im siły i redukuje zbędny lęk i niepewność.
Pomimo tych oczywistych korzyści, bycie konsekwentnym może stać się jednym z największych wyzwań, jakie stoją przed rodzicami. Biorąc pod uwagę tempo naszego życia, utrzymanie porządku i stanu przewidywalności może się okazać zadaniem zniechęcającym do podjęcia wysiłku. Jednak należy robić wszystko, by być konsekwentnym, a nie minie wiele czasu jak odkryjemy, że korzyści płynące z takiej postawy w pełni wynagradzają nasz wysiłek. 


WARTO ZAPAMIĘTAĆ
•    Surowość czy liberalizm nie mają takiego znaczenia, jak stałe przestrzeganie zasad i konsekwencja.
•    Zawsze postępuj zgodnie z zasadami, stosuj krótkie i łatwego zastosowania kary.
•    Daj jedno ostrzeżenie, a potem dopiero zastosuj odpowiednią karę.
•    Konsekwentne zasady są dla dzieci źródłem struktury, która zaspokaja potrzebę bezpieczeństwa, przewidywalności i kontroli.
•    Dbaj o konsekwentne wykonywanie porannych i wieczornych czynności.
•    Nie zaprowadzaj dyscypliny, kiedy jesteś zły.
•    Rodzice powinni tworzyć jeden front. 

BŁĄD 4

„Pułapki porozumiewania się”


Umiejętność porozumiewania się ze swoim dzieckiem to najprawdopodobniej najważniejsza umiejętność rodziców. Kiedy dzieci wiedzą, że mogą porozmawiać z rodzicami o swoich sprawach, czują, że są ważne i kontrolują sytuację. Dobra komunikacja jest podstawą uczenia dzieci samooceny, rozwiązywania problemów i współpracy z innymi.
Porozumiewanie się z dziećmi może mieć charakter otwarty lub zamknięty. 
Komunikacja otwarta - powstaje dzięki gotowości na rozmowę z dziećmi i byciu dobrym słuchaczem, stwarzamy wówczas atmosferę sprzyjającą poczuciu bezpieczeństwa i zaufania
Komunikacja zamknięta – powstaje jeśli jesteś dla dziecka niedostępny lub przyjmujesz destrukcyjne role rodzicielskie, dzieci czują, że nie mogą zwrócić się do ciebie i że nie zostaną uważnie wysłuchane
Aby komunikacja z dziećmi była otwarta i skuteczna, muszą one czuć, że rodzice naprawdę wysłuchują je z pełną i szczerą uwagą.
Jednym ze sposobów podtrzymywania zamkniętego stylu komunikacji jest takie rozmawianie z dziećmi, podczas którego rodzice wpisują się w niżej opisane role: 
Rodzic autorytarny – każe dziecku „pracować nad sobą i iść w dobrym kierunku”; autorytarny rodzic komunikuje stosując rozkazy, żądania lub groźby
Rodzic pouczający – zwykle zamyka proces komunikacji, przechodząc od razu do wygłaszania „kazania”; ulubione słowo tego rodzica to „powinieneś”; najważniejsze jest dla niego to, aby doznawać tylko właściwych uczuć
Rodzic obwiniający – jego cel to skłonienie dziecka, by zrozumiało, że rodzic jest starszy, mądrzejszy i zawsze ma rację
Rodzic bagatelizujący – obawia się zaangażowania uczuciowego lub bywa zbyt zajęty innymi sprawami
W procesie porozumiewania się bardzo ważna jest także komunikacja niewerbalna, dlatego uwrażliwienie na niewerbalne sygnały wysyłane przez dzieci może rodzicom wiele powiedzieć o ich nastroju, uczuciach i aktualnym stanie umysłu. Również dzieci są wyjątkowo wrażliwe na sygnały niewerbalne wysyłane przez rodziców. 
Kiedy rodzice uczą się doskonalić umiejętność porozumiewania się z dziećmi, łatwo zauważają kilka zmian. Ich dzieci chętniej zwracają się do nich, by porozmawiać o swoich zmartwieniach. 


WARTO ZAPAMIĘTAĆ
•    Kiedy dzieci dorastają, otwarta komunikacja staje się najskuteczniejszą metodą wychowawczą.
•    Otwarta komunikacja łagodzi konflikty między rodzicem a dzieckiem.
•    Kiedy rozmawiasz z dziećmi skupiaj na nich cała swoją uwagę.
•    Następujące role wychowawcze doprowadzają do komunikacji zamkniętej:
Rodzic autorytarny
Rodzic pouczający
Rodzic obwiniający
Rodzic bagatelizujący
•    Słuchanie to proces aktywny, a uważne słuchanie opiera się na uznaniu, że każdy porozumiewa się na dwóch poziomach: treściowym i emocjonalnym
•    Kiedy to tylko możliwe, staraj się wsłuchiwać zarówno zarówno treść wypowiedzi dziecka, jak i jego uczucia.


BŁĄD 5

„Zrobię to za ciebie”


Bez względu na to jakimi jesteśmy rodzicami, nasze dzieci będą napotykały trudności i przeszkody oraz będą stawały przed różnymi dylematami. To nieunikniona część życia. Dążąc do bycia przewodnikiem i obrońcą dzieci, wielu rodziców wpada w pułapkę „zrobię to za ciebie”.
Biorąc się za rozwiązywanie problemów naszych dzieci, pozbawiamy je możliwości uczenia się na własnych błędach. Mimowolnie zachęcamy je do tego, by były zależne od nas, zamiast uczyć je niezależności i samodzielności. 
W sytuacjach, gdy niezbędny jest aktywny udział rodziców w życiu dziecka, ważne jest, by angażować także dziecko, a chodzi tu o rozwiązywanie problemów. Kiedy pojawi się taka sytuacja, rodzic osiągnie więcej, prosząc o pomoc dziecko i wspólnie rozwiązując problem, a nie po prostu wydając rozkazy i dyrektywy. 
Aby uniknąć pułapki „zrobię to za ciebie”, należy kiedy tylko to możliwe, pozwalać dzieciom doświadczać logicznych konsekwencji swojego postępowania i uczyć się na własnych błędach. Zasada ta oczywiście przestaje obowiązywać wtedy, gdy w grę wchodzi bezpieczeństwo dziecka lub prawa innych; gdy pożądana jest bardziej bezpośrednia interwencja rodziców.


WARTO ZAPAMIĘTAĆ
•    Kiedy to tylko możliwe, pozwalaj dziecku uczyć się na logicznych konsekwencjach swojego postępowania.
•    Rozwiązywanie problemów za dzieci wywołuje ich złość i pogłębia zależność.
•    Uczenie się na własnych błędach jest niewłaściwe tylko wówczas, kiedy zagraża to bezpieczeństwu dziecka lub naruszone zostają prawa innych.
•    Pomagaj w rozwiązywaniu problemów tylko wtedy, kiedy konieczna jest twoja ingerencja.

BŁĄD 6

„My przeciwko nim”


Na relacje w każdej rodzinie decydujący wpływ mają rodzice. Ten brak równowagi sił zwykle narzuca bardziej autorytarny styl wychowywania. W takiej sytuacji dzieci zazwyczaj zaczynają się złościć, są sfrustrowane i urażone. Rodzice musza przyjąć styl wychowywania bardziej nastawiony na współpracę, który jednoczy rodzinę w zespół i pozwala wspólnie rozwiązywać konflikty.
Jedną z najskuteczniejszych metod, jaką rodziny mogą wykorzystać w tworzeniu atmosfery współpracy jest spotkanie rodzinne, czyli regularnie zwoływane zebrania, podczas którego członkowie rodziny omawiają bieżące kwestie, łącznie ze swoimi życzeniami, sugestiami, zmartwieniami, osiągnięciami, uczuciami i pytaniami. Każdy temat jest rozważany. 
Wskazówki dotyczące prowadzenia spotkań rodzinnych:
•    spotkania rodzinne powinny odbywać się regularnie w ustalonym wcześniej czasie
•    należy wspierać otwarta komunikację
•    każdy w rodzinie powinien mieć szansę, żeby się wypowiedzieć
•    na ogół lepiej jest najpierw pozwolić się wypowiedzieć dzieciom
•    ustalenia poczynione w trakcie spotkania rodzinnego obowiązują do następnego wspólnego zebrania
•    rodzina powinna dążyć do osiągnięcia porozumienia w danej sprawie, ale ostateczna decyzja należy do rodziców
Zastosowanie przez rodziców podejścia bardziej zorientowanego na działanie zespołowe ma wiele konkretnych zalet. Dzieci, które czują się cennym członkiem „zespołu rodzinnego”, chętniej współpracują i towarzyszą w rozwiązywaniu wspólnych problemów. 
Spontaniczne włączanie rodziny do dyskusji na temat ważnych kwestii bieżących jest także skuteczne i prowadzi do większej spójności w rodzinie. 
Praca zespołowa jest także skuteczną metodą na pokonywanie rywalizacji między rodzeństwem. Do pewnego stopnia sprzeczki pomiędzy rodzeństwem są całkiem naturalne. Problemy jednak pojawiają się wtedy, gdy dzieci mają różne potrzeby, wymagające innego zaangażowania ze strony rodzica lub gdy rywalizacja między rodzeństwem jest szczególnie ostra.


WARTO ZAPAMIĘTAĆ
•    Nastawienie „rodzice przeciwko dzieciom” wywołuje urazę i walkę
•    Spotkania rodzinne pomagają przyjąć skuteczniejszy styl wychowywania, bardziej nastawiony na współpracę
•    Podejście zespołowe, nastawione na współpracę, wymaga zdecydowanie więcej inwencji i wysiłku


BŁĄD 7

„Żelazna dyscyplina”



Budujący lub szkodliwy charakter dyscypliny zależy od kilku ważnych czynników. Złości nas wiele spraw wymagających dyscypliny. Kiedy puszczają nerwy, uczestnicy konfliktu podnoszą swoje „psychologiczne tarcze” i bardziej zajmują się atakiem i obroną niż próbami znalezienia realnego rozwiązania problemu. Jeśli do problemu podchodzi się po wygaśnięciu gwałtownych emocji, pozytywne jego rozwiązanie jest bardziej prawdopodobne. Próba karcenia dziecka pod wpływem złości ma też inne potencjalne wady. Nie tylko uniemożliwia komunikacje i zaostrza konflikt, ale również mówi się rzeczy, których tak naprawdę wcale się nie myśli. Naprawienie szkody wyrządzonej bolesnymi słowami wypowiedzianymi w złości może zabrać wiele czasu.
Kiedy rodzice są zdenerwowani często stosują wobec dzieci kary zbyt surowe i trudne do wyegzekwowania. Wiele dzieci śmieje się z kar wyznaczonych przez rodziców, bo wiedzą, że rodzice i tak niw wykonają ich do końca. Kolejny ważny czynnik dyscyplinujący to dawanie wyboru. Takie podejście zwiększa dziecięce poczucie kontroli i zmniejsza potrzebę reagowania buntem. Jeśli rodzic daje dziecku wolny wybór dotyczący jego postępowania i nie reaguje, dziecko często wybiera najlepsze rozwiązanie. 
Kiedy dyscyplina wprowadzana jest w odpowiedni sposób, może nauczyć dzieci wiele o ich zachowaniu. Najważniejszym celem rodziców nie jest spełnianie swoich życzeń, ale nauczenie dzieci, jak być samodzielnym, odpowiedzialnym i szczęśliwym dorosłym człowiekiem. 

WARTO ZAPAMIĘTAĆ
•    nie próbuj wprowadzać dyscypliny kiedy jesteś zły
•    stosuj dyscyplinę w odpowiednim momencie
•    wyciągaj odpowiednie konsekwencje
•    dawanie dzieciom wyboru zwiększa ich poczucie kompetencji i kontroli
•    wprowadzaj dyscyplinę, by uczyć
•    celem stosowania dyscypliny nie jest udowodnienie kto ma rację, a kto jej nie ma; takie podejście sprzyja bowiem konfliktom i budzi w dziecku poczucie wstydu
•    celem dyscypliny jest zmiana zachowania, które stwarza problemy


BŁĄD 8

„Rób to, co mówię, a nie to, co robię”



Rodzice mają nadzieję, że dzieci darzą ich miłością i szacunkiem. Jeśli rodzicom w pełni udało się wzbudzić do siebie szacunek, nie powinni się dziwić, kiedy dzieci w sposób naturalny biorą z nich przykład. Nasze podstawowe przekonania i wartości- czyli, to co czyni nas takimi, jakimi jesteśmy- za sprawą naszych działań są wyraźnie komunikowane dzieciom. To co robimy, ma na nie o wiele większy wpływ niż to co  mówimy. 
Media faktycznie mają wpływ na zachowanie dzieci i nastolatków. Kiedy dzieci dorastają, zaczynają poszukiwać swojej tożsamości i systemu wartości, liczą więc na informacje z zewnątrz, w tym także od rówieśników i z mediów. Niestety takie poszukiwania mogą doprowadzić do przyswojenia negatywnych wartości i zachowań. O ile w grę nie wchodzą jakieś problemy życiowe, większość nastolatków zapoznaje się z różnymi systemami wartości, przekonaniami i zachowaniami, ale w końcu wraca do wartości, wśród których dorastała. Jako rodzice nie powinniśmy starać się chronić nasze dzieci przed wszystkimi złymi wpływami, ale raczej pomóc im rozwijać system wartości i umiejętności, które pozwolą poradzić sobie z życiowymi wyzwaniami. 
Rodzice codziennie przekazują dzieciom wiadomości dotyczące wartości i moralności. Ale twoje postępowanie wywiera o wiele trwalszy wpływ na dziecko niż to, co mówisz. To, w jaki sposób traktujemy innych, jest również wyraźnym komunikatem dla naszych dzieci. Kiedy traktujemy innych uprzejmie i wspaniałomyślnie, pokazujemy naszym dzieciom, jaka wartość mają dla nas relacje z innymi ludźmi. Musimy ciągle uważać, na komunikaty, jakie wysyłamy dzieciom poprzez nasze czyny. Wartości jakim dzisiaj hołdujemy, są wartościami i czynami, które jutro zostaną przyjęta przez nasze dzieci. 

WARTO ZAPAMIĘTAĆ
•    ucz dzieci odpowiedniego zachowania, dając im dobry przykład
•    to, co rodzice robią, ma na dzieci większy wpływ niż to, co mówią
•    rodzice mogą wpływać zarówno na pozytywne zachowanie swoich dzieci
•    dzieci i nastolatki mogą ulegać wpływom rówieśników i mediów, ale najczęściej przyjmują wartości i postawy przekazywane im przez rodziców


BŁĄD 9

„Ignorowanie potrzeb i trudności dziecka”


Dzieci doświadczają wielu różnych emocji i przejawiają pewne pozornie dziwne zachowania. Na szczęście w większości są to stosunkowo zwyczajne zachowania i emocje i można im zaradzić dzięki umiejętnemu i konsekwentnemu postępowaniu. Gdy dziecko dorasta, rodzice uświadamiają sobie wyjątkowość jego cech osobowości. Czasami zachowanie dzieci wskazuje na ukryty poważny problem. Rodzicom często trudno jest odróżnić mniejszy problem lub jakąś fazę przejściową od problemu, który może wymagać intensywnej opieki czy pomocy specjalistycznej.
Nadpobudliwość psychoruchowa i zaburzenia koncentracji uwagi (ADHD)
Dzieci z zespołem ADHD mają problemy z selekcją bodźców słuchowych i wzrokowych, co powoduje, że trudno im się skoncentrować, szczególnie w klasie.
Dzieci z zaburzeniami koncentracji często są niezorganizowane i nie kończą swoich zadań szkolnych.
Zespół ADHD może przysparzać dziecku wielu problemów. Takie dzieci są zazwyczaj inteligentniejsze i dlatego szybciej popadają we frustrację, gdy nie są w stanie odnieść sukcesu w klasie czy w domu.
Aby stwierdzić ADHD dziecko powinno przebadać kilku specjalistów (psycholog, pediatra, psychiatra Lu neurolog dziecięcy), a następnie przepisać odpowiednie leki. U dzieci z ADHD stwierdzono, że ważną rolę odgrywa motywowanie, porządkowanie i wzmacnianie, a opiekunowie powinni nagradzać za kontynuowanie zadania i odpowiednie zachowanie. 
Skuteczne postępowanie z dziećmi z ADHD wymaga współpracy rodziców, nauczycieli i odpowiednich specjalistów. 
Zaburzenia procesu uczenia się
Zaburzenia te dotyczą zdolności człowieka do prawidłowego interpretowania informacji z otoczenia lub łączenia informacji pochodzących z różnych części mózgu. Nie ma to nic wspólnego z inteligencją dziecka. Zaburzenia te utrzymują się przez całe życie. 
Dzieci z zaburzeniami procesu uczenia się mają często podobne problemy jak dzieci z ADHD i potrzebują one specjalistycznej pomocy, ale także miłości, uwagi oraz pewnej informacji zwrotnej.

Depresja dziecięca
Dzieci także mogą doświadczać depresji, chociaż nie zawsze można to rozpoznać, ponieważ o wiele trudniej opisać im to co czują. Kluczem do rozpoznania depresji dziecięcej jest szukanie istotnych zmian w normalnym zachowaniu, utrzymujących się przez parę tygodni. Zaniepokojony rodzic powinien skontaktować się ze specjalistą od zaburzeń psychicznych, który pomoże mu ocenić zachowanie dziecka. 
Strach i stany lękowe u dzieci
Wśród dzieci powszechne są różne rodzaje strachu, właściwe kolejnym etapom rozwoju.
  • Fobia prosta- charakteryzuje się trwałym strachem przed określonymi zjawiskami lub obiektami (np. psami, wężami)
  • Fobia szklona- objawia się tym, że dziecko odmawia chodzenia do szkoły lub czyni to bardzo niechętnie
          leczenie fobii- wszystkie fobie łatwo dają się wyleczyć przez psychologa lub innego specjalistę, polega na stopniowym oswajaniu dziecka z sytuacją lub obiektem
Zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne- dzieci obawiają się przyszłości i rzeczy, które przydarzyły się im w przeszłości


WARTO ZAPAMIĘTAĆ
•    wiele dzieci przejawia zachowania i nastroje, które mogą się wydawać dziwne, ale w rzeczywistości są normalne i mijają
•    u niektórych dzieci występują objawy zaburzeń, wymagających interwencji specjalistów z dziedziny zdrowia psychicznego, lekarzy i nauczycieli
•    rodzic powinien zaniepokoić się zachowaniem sprawiającym problemy, jeśli utrzymuje się ono przez dłuższy czas, jest bardzo nasilone Lu przeszkadza dziecku w codziennym funkcjonowaniu
•    niektóre zaburzenia, które wymagają pomocy specjalisty to:
  • zespól nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi ADHD
  • zaburzenia procesu uczenia się
  • depresja dziecięca
  • nerwica lękowa
  • zaburzenia obsesyjno-kompulsywne
  • fobie
•    jeśli dziecko ma szczególne potrzeby, rodzice powinni być jego zdecydowanymi obrońcami


BŁĄD 10

„Hamowanie naturalnej radości życia i ciekawości świata”


Ucząc dzieci samodzielności i odpowiedzialności, rodzice powinni również pielęgnować ich naturalną ciekawość świata i radość, jaką wnoszą w nasze życie. Jak lepiej nauczyć je doceniać wartość tej wspanialej umiejętności, niż poprzez uczestnictwo we wspólnej zabawie?
Nauczenie dzieci czerpania radości z każdego dnia pomaga uodpornić je na niezliczoną liczbę potencjalnych problemów w przyszłości. Cała sztuka polega na tym, aby rodzice mieli pełną świadomość bycia z dzieckiem tu i teraz. Nawet nudne zadania mogą stać się okazją do zabawy i ekscytujących przeżyć. Pokaż dziecku, jak cieszyć się chwilą, a odkryjesz, że jest ono szczęśliwsze i zdrowsze. Poza tym takie podejście sprawi, że rodzicielstwo stanie się bardziej radosne!. Kiedy już zobowiązałeś się być aktywnym rodzicem, może się to stać jednym z najbardziej satysfakcjonujących doświadczeń w twoim życiu. Rodzic od początku pełni rolę nauczyciela i w dużym stopniu już nim pozostaje. Okazywanie dzieciom miłości bezwarunkowej, ochrona przed wpajaniem im błędnych przekonań oraz współpraca i otwarta komunikacja z nimi to codzienne ćwiczenia wchodzące w skład pozytywnego nauczania.
To jest już ostatni z błędów jaki przedstawiam Państwu. Mam nadzieję, że niektóre z przytoczonych wskazówek pozwolą Państwu uniknąć pewnych pułapek, jakie czyhają na każdego rodzica. Dziękuję za uwagę.

WARTO ZAPAMIĘTAĆ
•    uczyń z wychowywania najwyższą wartość
•    aktywnie uczestnicz w życiu dziecka
•    dawaj dobry przykład, zarówno słowem jak i czynem
•    ucz się od swoich dzieci
•    baw się!!

                                                                                                                                                                  opracowanie: mgr Magdalena Tomczyk